wrzesień 22, 2007

Ślub

żyjemy w bardzo ciekawych czasach. Jeszcze pięć czy sześć lat temu młodzi ludzie nie mieli wielkiej ochoty na zawieranie związków małżeńskich. Model swobodnych związków świetnie funkcjonował a moda na singli nabierała rozpędu. Młode kobiety, zamiast razem z matkami, ciotkami i babciami różnej proweniencji, planować ślub, wybierały sie na egzotyczne wycieczki lub do salonów SPA, panowie również rozwijali swoje zainteresowania lub karierę i raczej nie w głowie było im zakładanie rodziny. Jednak ostatnio ten trend jakby sie nieco zmienił. Single nadal funkcjonują i maja sie świetnie ale coraz więcej par chce zalegalizować swój związek. W tym roku mieliśmy do czynienia z magiczna datą 07.07.07 i młode pary już z rocznym wyprzedzeniem planowały ślub na ten dzień właśnie. Kościoły przeżywały oblężenie a spóźnialskie pary często odchodziły z kwitkiem. Księża rozkładali ręce sugerując, ze niezależnie od daty ślub jest wielkim wydarzeniem. Mimo wszystko magia tej daty była tak wielka, ze czasem dochodziło do tego, ze młode pary pobierały sie poza miejscem zamieszkania wierząc, ze trzy siódemki przyniosą im szczęście i dobrobyt.