październik 30, 2007

Kolejny sezon na latanie

Okres jesienno-zimowy przyniesie nam aż 40 nowych połączeń lotniczych. Rośnie liczba pasażerów, w związku z czym tanie linie lotnicze wychodzą naprzeciw ich potrzebom.Z powodu ogromnego zainteresowania lotami do Europy, a także w ramach rozwoju firmy zarząd Centralwings zadecydował, że w najbliższych miesiącach powstanie kilkadziesiąt nowych połączeń (w Krakowie przewoźnik ten zajmie miejsce innych linii lotniczych, SkyEurope). Na październik zaplanowano już tanie loty Warszawa-Manchester, a także Kraków-Manchester i Kraków-Dublin. Również częstotliwość wylotów znacznie się zwiększy, o czym zapewniają rzecznicy linii lotniczych Ryanair (np. trzy razy w tygodniu z Gdańska do Dublina, siedem razy z Krakowa). To jeszcze nie koniec nowości.
Irlandzki przewoźnik będzie realizował od tej jesieni 38 połączeń, czyli 11 więcej niż przed rokiem. Z węgierskim Wizz Air, największym na polskim rynku przewoźnikiem niskokosztowym, będzie można polecieć między innymi z Warszawy do Mediolanu i Grenoble, z Gdańska do Oslo, a z Poznania do Malmo albo Dortmundu. Nowe połączenie do Niemiec - z Wrocławia do Frankfurtu - uruchomi również Lufthansa, jedna z wiodących firm lotniczych na świecie. Poza tym, także z Wrocławia, otworzy dodatkowy, trzeci rejs do Monachium, a z Katowic szósty lot do Duesseldorfu. - jak podaje Gazeta Prawna.
Jednakże w kwestiach latania wciąż wiele powinno ulec zmianie w naszym kraju, bo chociażby Polskie Linie Lotnicze LOT o zimie jeszcze nie myślą i swoim pasażerom nie są w stanie przedstawić żadnych atrakcyjnych połączeń. W końcu wielu z nas ma chrapkę na tanie bilety lotnicze. A, by polskie lotnictwo mogło sie rozwijać, potrzebny jest nie tylko plan z wyprzedzeniem kilkumiesięcznym, ale i kilkuletnim. W dużym stopniu problem ten dotyczy nie samych przewoźników, a portów lotniczych.
Port Lotniczy Okęcie zajmuje w krajach naszego regionu dopiero trzecie miejsce pod względem ruchu lotniczego. Lotniska w Pradze i Budapeszcie odprawiły w ubiegłym roku więcej pasażerów chociaż to kraje mniejsze niż Polska. W 2011 roku pod Berlinem zacznie działać Berlin Brandenburg International (BBI), port lotniczy, który przejmie ruch dwóch berlińskich lotnisk.
Eksperci twierdzą, że bez spójnej strategii dla polskich lotnisk i linii lotniczych niemiecki port odbierze zarówno linie lotnicze, jak i pasażerów portom przynajmniej tym z zachodniej części Polski: w Szczecinie, Zielonej Górze, Poznaniu, a nawet we Wrocławiu.

Co można uczynić, by sytuację poprawić? Na przykład Okęcie może pomyśleć o zawiązaniu ścisłej współpracy z portami i przewoźnikami w Wilnie, Lwowie, a nawet Kazachstanie. Poza tym bez dobrej infrastruktury dojazdowej i usług Okęcie stanie się prowincjonalnym lotniskiem. - mówi szef Instytutu Turystki, Krzysztof Łopaciński.

Nie ulega wątpliwości, że polskie lotniska muszą podjąć pewne działania w kierunku dalszego rozwoju. Zwłaszcza, że zbliża się nie lada okazja: w 2008 roku ruszą tanie połączenia z USA. Który port będzie miał tyle szczęścia i dokona inauguracji? Czas pokaże.