lipiec 4, 2008

Jak uzyskać czyste basy w zabudowie car-audio?

Małe i duże subwoofery aktywne nie grzeszą jakością osprzętu. Zazwyczaj w ich wnętrzu kryją się zdecydowanie skromne wzmacniacze o ograniczonych możliwościach, o czym świadczą dołączone przewody zasilania. Kable tego samego przekroju najczęściej służą do zasilania zwykłego radioodtwarzacza. Nie watro zatem sugerować się gabarytami radiatorów, których gabaryty nie ma nic wspólnego z realnymi osiągami końcówki mocy. Tworzywo, z którego zrobiono obudowę, jest niewiele lepszy od pozostałych komponentów. W przypadku tub basowych przeważnie stosuje się prasowany i klejony karton. Znacznie trwalszy MDF jest rzadkością. Zamiast niego stosuje się coraz częściej różne mieszanki tworzyw sztucznych.

Do dyspozycji jest prosty filtr dolnoprzepustowy. Mimo użycia sterowania najczęściej zalecaną wartością jest częstotliwość odcięcia 80 Hz. Wyznaczanie jeszcze niższej nie ma sensu, gdyż na przeszkodzie stoją ograniczone wymiary kabiny samochodu (im niższa częstotliwość, tym dłuższa fala) oraz głośnik o małej średnicy, który nie jest w stanie zadowalająco odtworzyć skrajnie niskich basów. Z tego względu na rynku zadebiutowały głośniki aktywne o ewidentnie większej średnicy (zamiast 10-12 cm stosuje się modele 20-30 cm). O ile zatem basowe "maluchy" mają nieznacznie uzupełniać prosty system złożony z niedrogich głośników szerokopasmowych, o tyle ich więksi bracia mają zapewnić znacznie niższe częstotliwości typowe wyłącznie prawdziwym subwooferom.

Kompaktowe subwoofery z własnymi wzmacniaczami wypromowały japońskie firmy car-audio. Polski rynek, gdzie królują małe auta, szybko podbiły małe plastikowe urządzenia car audio. W miniaturowej obudowie konstruktorzy zmieścili drobną końcówkę mocy, filtr dolnoprzepustowy oraz mały głośnik. Prosta konstrukcja miała zapewnić słuchaczom podobne walory dźwiękowe co tradycyjny głośnik basowy. Nie było to łatwe zadanie. Pierwsze modele wyróżniały się charakterystycznym basowym pomrukiem, któremu do prawdziwych tonów niskich było jeszcze daleko. Z tym problemem konstruktorzy zmagają się do dziś. Jedynie sporadyczne modele mogą zapewnić przyzwoite brzmienie. Udało się to osiągnąć m.in. dzięki wyrafinowanym konstrukcjom obudowy oraz zastosowaniem pasywnej membrany. Niedużo natomiast zmieniło się w sposobie sterowania pracy sprzętu.

Aby uzyskać solidne głębokie basy, potrzeba subwoofera. Czy wystarczy umiarkowany model aktywny?
Recepta na należyte basy w zabudowie car-audio jest tylko pozornie jasna - wystarczy zainstalować duży głośnik basowy i wytrzymały wzmacniacz.. Zestaw trzeba podłączyć do radioodtwarzacza i wówczas pozostaje delektować się dźwiękiem muzyki w samochodzie. Właściciele dużych, pojemnych samochodów mogą bez obaw zastosować tę receptę. W ich autach jest miejsca pod dostatkiem by zmieścić duży głośnik w sporej obudowie oraz dodatkowy mocny wzmacniacz. Co mają jednak zrobić użytkownicy małych aut, w których każda wolna przestrzeń jest niezwykle cenna? To właśnie z myślą o nich producenci sprzętu znaleźli rozwiązanie - niewielkie aktywne subwoofery.

Subwoofery aktywne przestają być atrakcyjne również pod względem cenowym. Najnowsze modele kosztują już niemal 2.000 zł. Za podobną sumę można dobrać wysokiej jakości wielki 30-centymetrowy głośnik w odpowiedniej obudowie oraz zewnętrzną końcówkę mocy. Pozostaje jedynie wygospodarować w samochodzie sporo wolnego miejsca na instalację. W małym samochodzieaucie będzie to wyjątkowo trudne i na to właśnie liczą producenci pudełek, szumnie nazywanymi aktywnymi subwooferami.